don't say goodbye



Lecieć za wszystkimi, czy za tym jednym?
Stosować się do zasad, czy samemu decydować co jest dobre?
Dopasowywać się do wszystkich czy być sobą?
Trzymać ze wszystkimi czy tylko z tymi najbliższymi?
Popełniać błędy czy przestać naprawdę żyć?
Wkuwać teorię czy samemu doświadczać?
Uczyć się na swoich błędach czy słuchać przestróg od innych?
Być dobrym dla wszystkich czy być prawdziwym?
Przejmować się wszystkim czy tylko tymi ważnymi sprawami?
Być realistą czy widzieć tylko dobre strony w życiu?
Żyć chwilą czy myśleć o przyszłości?
Sprawiać przyjemność wszystkim czy tylko sobie?
Żyć dla siebie czy dla innych?

Żyj tak żeby być szczęśliwym. Żebyś czuł się jak najlepiej w środku, jak i na zewnątrz. Rób to, co sprawia Ci radość. Żyj tak, abyś wspominał wszystko, że było warto.











achievement.


Nawet nie wiesz, dzisiaj łatwiej coś osiągnąć. Masz tyle możliwości, ale z nich nie korzystasz. Nie jesteś świadomy, że łatwa droga do celu jest na wyciągnięcie ręki. Nie wierzysz, że Ci się uda i poddajesz się po pierwszym niepowodzeniu. Nie rób tego. 
Życie to zabawa, a tą zabawą możesz zdobyć wszystko, jeśli podejdziesz do życia z dystansem i nie weźmiesz wszystkiego do siebie. Czasami trzeba postąpić tak, aby niektóre słowa i czyny spłynęły po Tobie i nie zostawiły śladu, stać Cię na to. Uwierz w to. Od Ciebie zależy co zrobisz i kim będziesz. Nie liczy się to z jakiej rodziny jesteś, w jakim mieście mieszkasz, ile masz na koncie lub z kim się zadajesz. Jeśli chcesz być prawdziwy w tym co robisz, nie dąż do tego kłamstwem i krzywdą.
Receptą na wszystko jest czas. To coś, od czego nasze życie jest zależne, nasze postępowanie i myśli - również. Dlatego czasami warto przemyśleć sobie, co i kto w naszym życiu jest na właściwym miejscu, a kogo i co powinniśmy wyeliminować. Znajdź na to trochę czasu, warto.












don't think, feel

Żyjemy w pewnym schemacie, po czym nagle przychodzi niespodziewany moment, który odwraca nasze życie o 180 stopni. Nie chcemy żeby było jak dawniej, nie chcemy się obudzić. Pragniemy ciągnąć to dalej, bo dało nam tyle szczęścia. Nie możemy uwierzyć, jak mogliśmy żyć wcześniej, skoro teraz jest to dla nas najważniejsze. Zaczynamy czuć i rozumieć o wiele więcej. Zaczynamy żyć. Zaczynamy od nowa.
Spotykasz kogoś, kto jest dla Ciebie taki, jaki powinien być. Nie jest idealny, po prostu jest właściwy. Jedyny. Tylko dla Ciebie. Nawet jeśli od początku nie wiesz i nie czujesz tego, to przyjdzie. Może będziesz musiał się przekonać, może będziesz potrzebować odrobinę czasu, nie martw się. Dla każdego z nas przewidziany jest pewien bieg wydarzeń. Dla każdego z nas przygotowano inną ścieżkę i każdy z nas musi pokonać ją samodzielnie. Chodzi tylko o to, aby łapać i zatrzymywać przy sobie to, co najważniejsze. To, co najcenniejsze jest w życiu. To, bez czego nie obejdzie się nikt. To, dzięki czemu życie nabiera sensu. Nie bój się okazywać tego, co czujesz. Nie bój się odrzucenia, po prostu zaryzykuj. Okaż temu komuś, że jest dla ciebie ważny. Daj do zrozumienia, że nie chcesz go stracić. Daj znak, że to Tobie zależy na tej osobie. To ważne. Bądź dzielny, bądź waleczny - zobaczysz ile wtedy możesz zyskać. Jak wiele można zdobyć poprzez impuls, poprzez kierowanie się uczuciem.
Nie myśl, czuj. 







:)

angries



Próbuję być systematyczna, ale to nie jest takie łatwe jak mi się wydawało. Od kiedy zaczął się rok szkolny mam o wiele wiele mniej czasu, niby normalne, ale jednak odczuwa się wielką różnicę po spędzeniu tak cudownych wakacji. 
Pierwszy tydzień już za nami, niby w to nie wierzę, ale wiem, że te trzy lata liceum przelecą baardzo szybko, z jednej strony szkoda, a z drugiej nie, bo (nasze) plany na przyszłość są tak ambitne, że nawet my ich do końca nie ogarniamy. Nie wiem, co mam napisać, bo wyszłam z wprawy, ale chciałam napisać, że jestem pozytywnie nastawiona i zaskoczona nową szkołą, klasa też w porządku. Może jeszcze nie do końca wszyscy się zintegrowaliśmy, ale jest ok i teraz będzie coraz lepiej. 
Dzisiaj nareszcie piątek, nasz upragniony. Na szczęście jeszcze nam dużo nie zadają (ale tak, mamy już zadania domowe z polskiego, pozdrawiam) więc mam czas dla tych najważniejszych i można się oderwać mrau.

A jeśli ktoś skrzywdził Cię swoim czynem lub słowem, powiedz wprost. Lepiej mówić prawdę w oczy niż rozsiewać kłamstwa za plecami. Wszystko wraca do nas z podwójną siłą, a złe uczynki mogą pozbawić Cię tego, na czym najbardziej Ci zależy, tego, o co walczyłeś ubłaganie za wszelką cenę. Więc uważaj, bo zyskać coś jest bardzo trudno, a stracić to jest wbrew pozorom najłatwiejszą rzeczą, jaką można zrobić. Wystarczy podpaść komuś niewłaściwemu, zrobić coś, co nie zgadza się z prawdą lub po prostu być złym człowiekiem.












back



Ostatni weekend wakacji.
Obiecałam, że w te wakacje jeszcze notka się pojawi, wiec korzystam z okazji, kiedy wyjątkowo wstałam po 10 i staram się coś napisać, ale zdecydowanie nie jestem w stanie pojąć wszystkiego.
Czym byłby wolny czas, gdybyśmy nie spędzili go z przyjaciółmi, kolegami, znajomymi, jak to ja mówię "moimi misiami" :') Te wakacje mogę zaliczyć do udanych, było parę błędów, dziwnych sytuacji, przypałów oraz problemów, ale to właśnie dzięki temu najszybciej się uczymy, a jeśli masz misiaki przy sobie, to już nic nie stanie Ci na drodze. Stwierdziłam, że z powodu rozpoczynającego się roku szkolnego (to straszne) wracam do normalnego pisania, co parę dni. Teraz zaczyna się nowa szkoła, dochodzi mi kilka przedmiotów + jakieś zajęcia dodatkowe + jakieś sesje (zdjęcia na bloga) + oczywiście spotkania z tymi najważniejszymi. Trzeba to wszystko połączyć, będzie trochę trudniej, ale na pewno dam radę ;)
Wczoraj ostatecznie uczciliśmy koniec wakacji, dzisiaj i jutro to już tylko normalne spotkania, a w poniedziałek rozpoczęcie roku. Będę tęsknić za tym wszystkim, nawet jeśli nie wiem dlaczego. Mam nadzieję, że kontakt z nikim mi się nie zepsuje, mimo szkoły zawsze będę miała dla nich czas na spotkanie. Mam najlepszych znajomych na świecie, tak cholernie ich sobie zazdroszczę :')

+ piszę tak sztywno, jpdl ._.

Macie kilka zdjęć, w te wakacje udało mi się wyjść tylko 2 razy na zdjęcia, zupełnie nie było na to czasu, a teraz wybaczcie, mój kotek wyszedł z domu i musi koniecznie rozmawiać ze mną na skype, haha.








Mam nadzieję, że wasze wakacje były równie udane :))


eve eve




Trochę odzwyczaiłam się od pisania, ostatnio kiedy przeglądałam tego bloga i czytałam swoje wpisy, nie mogłam uwierzyć, że sama to napisałam. W te wakacje nie miałam na to czasu, codziennie coś się działo, a nawet jeśli było "nudno" to i tak nie siedziałam w domu. Z jednej strony się cieszę, ale z drugiej smutno mi, że teraz w moim mieście pogoda nie dopisuje, robi się coraz zimniej, a chciałam jeszcze wykorzystać resztki wakacji. Trudno, to nie przeszkodzi z wyjeździe do paru większych miast jeszcze w sierpniu :)
Dzisiaj nie przychodzę do was ani z żadną myślą przewodnią, ani z nowymi zdjęciami, ponieważ na zdjęcia idziemy dopiero jutro (o ile moje samopoczucie będzie dobre). Po ostatniej nocy z przyjaciółmi, wróciłam w gorszym stanie i niestety dopadło mnie przeziębienie, ale przynajmniej było zabawnie, kiedy śmialiśmy się z mojego pisku i wysokiego głosu, haha. Jak ja kocham tych moich debili <3
Od jutra wracam z normalnymi notkami. Może jeszcze nie do końca będę je dodawała systematycznie (bo przyjaciele są najważniejsi), ale coraz częściej, zdjęć będzie więcej, także wiem, że niektórzy będą się cieszyć, bo męczą mnie o notkę cały czas :)







Pamiętaj, aby cieszyć się z tego wszystkiego co masz, z tego wszystkiego co Ci się przytrafiło, ponieważ pewnego dnia tego zabraknie. Nie będziesz się tego spodziewał i możesz żałować, że nie zrobiłeś czegoś, na co miałeś ochotę, dlatego żyj na sto procent i trzymaj przy sobie tych, na których Ci zależy, bo jeśli nie dasz im do zrozumienia, że są dla Ciebie ważni.. najzwyczajniej w świecie odejdą od Ciebie.

it's all right!



Coś dawno nie było tu żadnego wpisu, ale jakoś mnie to nie martwi. Nie miałam zamiaru spędzić wakacji przed komputerem i w sumie dobrze, bo i tak nie miałabym na to czasu. 
Każde wakacje są inne, każde mają swoją historie, swoje wspomnienia, których nie sposób zapomnieć. Nie bez powodu jako "tło" do czytania przesłałam wam tą piosenkę, ponieważ wiążę się z nią historia wakacji 2011, podczas których wiele się wydarzyło. Oprócz tego, że były to wakacje przed pierwszą klasą gimnazjum, to poznałam wtedy mnóstwo wspaniałych osób, nie tylko z nowej szkoły czy klasy i cieszę się, że kontakt z tymi osobami do tej pory mi się nie urwał :) Te wakacje jak na razie zaliczam do udanych, mimo kilku sytuacji i kilku błędów, które nie powinny się zdarzyć. Ale zawsze trzeba sobie powtarzać, że to nauka na przyszłość, bo w sumie.. to prawda. Dzisiaj nie przyszłam do was z jakimś konkretnym tematem, po prostu wstałam, zrobiłam sobie kawę i pomyślałam, że niektórym zrobiłoby się miło gdyby przeczytali tu coś nowego, bo nie raz ktoś już mnie o to prosił. A skoro mam czas, to dlaczego nie? Nie mam dla was dzisiaj żadnej pouczającej notki, żadnej rady, hmm.. no może poza tym, żebyście w wakacje nie siedzieli w domu. Spotykali się codziennie z przyjaciółmi, jeździli w różne ciekawe i nieciekawe miejsca, po prostu tak dla odmienności. Pamiętajcie żeby nie przesadzić z niczym w nadmiernych ilościach i myśleć co się robi, można się bawić to fakt ale myślę, że nie chcielibyście w minutę zepsuć czegoś, co budowaliście przez długi czas. Tak więc na dzisiaj to wszystko, z pewnością w te wakacje jeszcze się tutaj odezwę, pozdrawiam moich wspaniałych przyjaciół (musiałam, haha). 
No i zapraszam na mojego instagrama z Nygim, (tak, trochę się pozmieniało). Bylibyśmy wdzięczni za każdy follow :D



A tutaj macie zdjęcia z wczorajszego dnia. Ruda, jest super ;/ 










Udanej drugiej połowy wakacji miśki :*